16 odpowiedzi do “Kontrola umysłu w Polsce”

  1. Witaj,jesli Nadal nikt sie z Toba nie skontaktowal i nie pomogl Ci wytlumaczyc co tak naprawde Cie spotkalo,to odezwij sie do mnie,
    Padles ofiara eksperymentow na ludziach pod nazwa Mind Control
    Jestem Mariola TI-target(tak nazywaja nas oprawcy ktorzy te eksperymenty wykonuja,bez naszej wiedzy i zgody)

  2. Witaj,jesli Nadal nikt sie z Toba nie skontaktowal i nie pomogl Ci wytlumaczyc co tak naprawde Cie spotkalo,to odezwij sie do mnie,
    Padles ofiara eksperymentow na ludziach pod nazwa Mind Control
    Jestem Mariola TI-target(tak nazywaja nas oprawcy ktorzy te eksperymenty wykonuja,bez naszej wiedzy i zgody)

  3. Przede wszystkim, to eksperymenty sa robione za zgoda na poziomie duszy.
    Najpierw kolego dales sie nabrac na ciekawe triki eksperymentatorow co Wam aniolki naopowiadali glupot, a teraz jeczysz jak to Ci zle.
    Tez jestem po Mind Kontrol, ale wyszedlem z tego o wlasnych silach, trzeba wiedziec jak sie do matrixa weszlo i tak samo wyjsc.
    Podpowiem Ci, jednosta w Pychowicach-Radiolokacja……

    Wyjdziesz z tego. najpierw musisz im sie postawic, a potem przejsc przez wlasna smierc, zeby sie odrodzic.
    Nikt ci z tym nie pomoze i uwazaj, bo moga Ci kogos podstawic, zeby Cie zwodzil!!!!

    1. Nie jęczę a proszę o pomoc. Każdy kontrakt można odwołać jeżeli się chce, także te z „poziomu duszy”. A nie wierzę, że chciałem by mnie torturowano. Zamiast podpowiadać po prostu powiedz co i jak. Jednostka w Pychowicach niewiele mi mówi.

      1. W Pychowicach mnie szkolili, ale bywalem tez w koszarach 6 brygady. Sadzali mnie na stolku i poddawali jakims czestoliwoscia, potem ryli beret, dzialo sie to w latach 80 potem juz tylko mnie wyciagali w nocy z ciala i teleportowali do podziemnego laboratorium. Zamieszany w to byl instytut Monroe z USA, wywiad niemiecki, Cia. Wiem, ze takich dzieci bylo mnostwo, przygotowywali mnie do czegos tak jak i te dzieci. Wojsko i rzady kontroluja czestotliwosci przez ktore sie przechodzi do tego burdelu zwanego ziemia, lapia kazdego, blokuja pamiec, doja z energii itd. Ci co sa bardziej oporni-Maja dosc duzy potencjal startowy sa wylapywani i szkoleni.
        Skoro przyszedles na ziemie to wiedziales na co sie piszesz!!! Pytanie po co tutaj przyszedles? Z ciekawosci, a moze chcesz kogos wyciagnac?
        Jak z ciekawosci, to masz spory problem, Jak przyszedles po kogos to juz jestes wytrawnym graczem. To znaczy, ze wiesz jak funkcjonuje matriks i jak obejsc kontrolerow. W obu przypadkach wszystko sie dzieje dobrowolnie tylko, ze w pierwszym przypadku jestes kontrolowany przez matriks, a w drugim to ty kontrolujesz matriks.
        Jak cos podpisales z ciemnymi to musisz to anulowac, albo zagrac z nimi silniejsza karta np. zaczac programowac matriks. Klania sie film incepcja.

        Wiec kolego jaki jest Twoj problem???
        Potrafisz przewidziec ruch kontrolerow i robic uniki? Czyli dajesz sie im wodzic za nos, a potem przejmujesz kontrole nad sytuacja?

        Zeby wyjsc z matriksa musisz odnalezc swoja druga polowke i bynajmniej nie chodzi tutaj o romantyczna milosc, druga polowka posiada brakujace kody jazni, ktore pomoga ci odzyskac pamiec przeszlosci, po przyjsciu na ziemie celowo rozdzielaja calosc na czesc meska i zenska zeby lepiej delikwenta kontrolowac. Jak juz odnajdziesz swoja polowke, to nastapi aktywacja uspionych sekwencji numerycznych czyli algorytmow tworzenia. Poprostu zaczniesz im programowac rzeczywistosc.

        Pisze tak, zeby wyciagnac z ciebie sedno problemu, nie podaje meila bo masz ogon….. jak kazdy po MK

        1. Hej, dzięki za informacje. Masz może jakieś informacje odnośnie tego jak ochraniać umysł przed nimi? Mam już dosyć tego, że nieustannie mną sterują tak samo myślami jak i emocjami ale nie wiem jak się bronić przed tym. Miałeś styczność może z jakimiś urządzeniami albo coś podobnego? Znasz może kogoś kto ma jakieś umiejętności jakie mogłyby mi pomóc? Bo np. miałem sesje z Moniką Rajską która mi pomagała założyć na umyśle różne rzeczy ale po sesji pojawiła się jakaś kobieta w mojej głowie i nakazała zdjęcie ich. Może masz nawet jakieś książki jakie mogę przeczytać. Skąd wiesz o jaźni? Gdzie to wyczytałeś? Dzięki za pomoc.

  4. Cześć tu Lucy. Za każdym razem gdy próbujesz z „tym” walczyć, gdy szukasz na „to” sposobu, to podtrzymujesz „to” w swoim umyśle. Mózg jest jak koryto rzeki. Im więcej razy woda popłynie tą samą ścieżką, tym głębiej wyżłobi glebę po której płynie i tym trudniej będzie zmienić jej kierunek. Pare lat temu przechodziłam przez podobne „fazy” i wydawało mi się, że wszyscy są ślepi na to, co się na prawdę dzieje. Doszło do tego, że zamknięto mnie w psychiatryku na 2 miesiące, gdzie za namową lekarzy próbowałam poświęcać czas na jakieś normalne czynności zamiast na zgłębianie tajników kontroli umysłu. W międzyczasie podawano mi leki. O dziwo szybko odzyskałam spokój ducha i entuzjazm, a na swoją przeszłość zaczęłam patrzeć z perspektywy kogoś kto zmądrzał i potrafił przyznać się do błędu. Z tego co czytałam u ciebie to też żałujesz, że się zaciekawiłeś tymi głosami, więc może pora przyznać się przed sobą, że to do niczego nie prowadzi i po prostu zająć się czymś innym? Znajdź inną pasję, szkoda życia.

    1. A opowiedz mi co ci się działo. Dlaczego wylądowałaś w psychiatryku? Mi w psychiatryku nie pomogli. Naszprycowali mnie tylko lekami, które zupełnie nic nie dały. Te osoby nie odczepiły się ode mnie. A przez psychiatryka każdy lekarz do jakiego idę z bólami jakie mi sprawiają myśli, że jestem chory psychicznie.

      1. Wylądowałam w psychiatryku, bo słyszałam głos, który do mnie mówił i myślałam, że to jakiś prawdziwy człowiek, który jest „na tej samej częstotliwości”. Tak to sobie tłumaczyłam, ale po jakimś czasie stało się to na tyle głębokie i uciążliwe, że nie byłam w stanie tego ignorować, co znacząco wpływało na moje skupienie i wydajność w pracy. Przyjaciółka, której o tym opowiedziałam zaleciła mi wizytę u lekarza, a ten skierował mnie do szpitala.
        Lekarze będą brali cię za czubka, bo wierzysz w to co się dzieje w twojej głowie, tak jak ja kiedyś. Jesteś chory, sam pisałeś, że boli, im prędzej się z tym pogodzisz tym lepiej.

        1. Lucy słyszeć tylko głos w porównaniu z tym co mi jest robione to naprawdę mało. Rozumiem Twoje podejście i dzięki za radę ale tobie też dla przykładu wbijali szpile energetyczne w serce, które mogłaś odczuć? bardzo bolesne. Napromieniowywali cię czy wrzucali w ciebie jakieś negatywne energie, z którymi ledwo dało się przeżyć kolejny dzień? zatrzymywali ci serce po 5 razy dziennie? Budzili cię w nocy po 4 razy o tych samych godzinach? Usypiali? Wgrywali ci sny? Usuwali odczuwanie? Usuwali pamięć? Budzili Cię w różnych realnościach zamiast snu? Dzięki za radę jeżeli chodzi o wierzenie w to co mówią, prawda jest taka, że wiele razy nabrałem się na to co mówili, że zrobią mi jedno czy drugie i reagowałem na to w zły sposób ale w moim przypadku to coś więcej niż tylko urojenia.

  5. Co to za historie rodem z filmów grozy/fantasy? Jeśli przeżywasz aż takie poważne bóle i symptomy jak zatrzymywanie serca to nie rozumiem dlaczego nie pójdziesz się po prostu leczyć? Pewnie lekarze się nie znają, co? W psychiatryku każdy chory miał takie podejście. To idź tam chociaż jako „odosobniony przypadek”, który będą mogli studiować jak tego gościa co miał kore jak drzewo zamiast skóry.

    1. Lucy no takie rzeczy przeżywam, taki horror. Za pierwszym razem jak poszedłem na SOR to mnie lekarz nie przyjął (odmówił mi leczenia), za drugim razem jak już ledwo się trzymałem na nogach to zamknęli mnie w psychiatryku, za trzecim razem jak pojechałem na SOR (dość niedawno) też mnie chcieli zamknąć w psychiatryku a nie pomóc, lekarz mi nawet na spanie nie chciał nic przepisać tylko nawijał o chorobach psychicznych jakich się nauczył na studiach (co mi zaakcentował). Myślę z kraju wyjechać by się za mną włóczyli bo pamiętam że jak wyjechałem do Anglii to zeszło kilka miesięcy nim się ponownie podłączyli.

  6. Btw. lekarz nawijał ci o chorobach, o których nauczył się na studiach, a ty mu nawijałeś o igłach energetycznych albo o voice to skull o których się naczytałeś w internecie. Ty nie masz dowodu i on nie ma dowodu. Znajdź tu mądrego.

    1. Lucy ja nie potrzebuje dowodu bo to przeżyłem i nadal przeżywam. Nie potrzebujesz dowodu na własne doświadczenia prawda? Ja się nie naczytałem o tym w internecie o tych broniach dowiedziałem się lata po tym jak mi to wszystko robili. Nie wiem co robić by ci psychopaci mnie zostawili.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.